Poland,  Travel

One day through the sea coast

 
Zimne, kwietniowe powiewy wiatru nie zatrzymały nas przed ponownym odkrywaniem polskiego wybrzeża wraz z trójką współlokatorów. Zaraz po moich zajęciach zapakowaliśmy się do samochodu i wyruszyliśmy w kierunku pierwszego z miast. Plan był prosty: dotrzeć do morza, nacieszyć się goframi i odkryć kilka miast po drodze. Zabranie zimowej kurtki okazało się być dobrym pomysłem. W czasie wyprawy na plażę i podczas wchodzenia na najwyższy polski klif, dało się poczuć chłód. Ale temperatura także nie była przeszkodą. Zobaczyliśmy Międzyzdroje, Kołobrzeg, Pobierowo i kilka innych mniejszych miasteczek. Zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do domu późnym wieczorem. To jedna z tych rzeczy, którą zdecydowanie powinniśmy powtórzyć!
The cold winds of April didn’t stop us from re-discovering Polish sea coast with my three flatmates. Right after my classes we stuffed ourselves in the car and headed to our first destination. The plan was simple: reach the seaside and enjoy our time with waffles and exploring few cities on our way. Taking a winter jacket seemed to be a reasonable choice and I didn’t regret. While walking around on the beach and while climbing the highest Polish cliff it was easy to feel the coldness. But temperature wasn’t an obstacle. We managed to see Międzyzdroje, Kołobrzeg, Pobierowo and few more small villages on the way. Tired, but happy we went back home in the late evening. That’s one of those things we should definitely do again!
 
Wam także zdarza się wybrać nad morze poza sezonem?
Do you also tend to visit seaside off the season?

Leave a Reply

Your email address will not be published.